Odkrywcy 2018

„Dnia 23 marca 2018 roku reprezentacja z naszej szkoły udała się na Powiatowy Konkurs Matematyczny „Odkrywcy 2018” w Zespole Szkół Publicznych im. Karola Wojtyły w Międzyborowie. Nasza kadra składała się z trzech osób z każdej kategorii wiekowej:
Klasy 7: Marta Zwolińska – 7B, Andrzej Placek – 7B, Sebastian Usiądek – 7C
Klasy 2Gim: Aleksandra Bogucka – 2Bg, Zuzanna Fiszer – 2Dg, Joanna Gorajewska – 2Dg
Klasy 3Gim: Szymon Gawroński – 3Bg, Mateusz Staniak – 3Bg, Paweł Kaźmierczak – 3Cg
Pod opieką pani Joanny Jabłońskiej udaliśmy się na dworzec PKP, z którego o godzinie 8:00 udaliśmy się do Międzyborowa. W szkole zjawiliśmy się około 8:30. Zmieniliśmy obuwie, zostawiliśmy swoje okrycie wierzchnie i czekaliśmy na rozpoczęcie konkursu. Przywitał nas Dyrektor ZSP w Międzyborowie. Zostaliśmy zapoznani z regulaminem konkursu i przystąpiliśmy do I etapu rywalizacji. Był to zamknięty test składający się z 10 pytań, na rozwiązanie których mieliśmy tylko 30 min. Emocje zaczęły rosnąć, ponieważ do II etapu (czyli finału) miały zakwalifikować się tylko 3 drużyny z danej kategorii wiekowej. Pojawił się mały stres, gdyż wszystkich szkół było aż 9! Jednak podeszliśmy do zadań spokojnie, z nadzieją, że przejdziemy do kolejnego etapu. Po skończonym teście wróciliśmy na salę główną, gdzie dostaliśmy mały poczęstunek, przy okazji czekając na wyniki testów, które sprawdzała wcześniej wybrana komisja. Oczywiście zaczęliśmy dyskutować między sobą na temat poprawnych odpowiedzi do pytań z testu. Wynikło z tego kilka nieporozumień, kilka humorystycznych sytuacji, ale summa summarum oceniliśmy nasze testy wysoko. Nadeszła chwila, kiedy cała sala ucichła. Na środek wyszła przewodnicząca komisji i ogłosiła wyniki. Byliśmy spokojni, chociaż głęboko w sercu czaiła się nutka niepewności. Pierwsze były klasy 7. „Klasą 7 z największą liczbą punktów jest klasa ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Grodzisku Mazowieckim”. Po tych słowach wszyscy zaczęli się cieszyć, że chociaż jedna drużyna z naszej szkoły zakwalifikowała się do II etapu. Po szybkich gratulacjach i ogłoszeniu pozostałych drużyn przyszła kolej na klasy 2 gimnazjum. Tym razem drużyna z naszej szkoły nie była na pierwszym miejscu. Niestety ani na drugim, ani trzecim. Jednak mieliśmy jeszcze nadzieje, kiedy padły słowa: „W tym przypadku zakwalifikowały się 4 drużyny, gdyż dwie mają taką samą liczbę punktów”. Wtedy każdy wstrzymał oddech, licząc na to, że to nasza drużyna. Niestety, jednak nie było tak, jak myśleliśmy.
Ale to nie był jeszcze koniec! Klasy 3 gimnazjum. Na początku ta nutka niepewności zamieniła się w poważne obawy, jednak zostały one bardzo szybko rozwiane, gdy tylko z ust przewodniczącej komisji padły słowa, że klasa 3Gim z SP2 zdobyła największą liczbę punktów w swojej kategorii. Byliśmy uradowani na wieść, że do finału zakwalifikowały się dwie drużyny z naszej szkoły! Nie było z czym zwlekać, więc II etap zaczął się natychmiast. Na pierwszy ogień poszły klasy 7. Finał dzielił się na 3 części. W pierwszej z nich drużna w ciągu 5 minut miała do wykonania jedno lub dwa zadania otwarte, za których poprawne rozwiązanie przyznawano 6 punktów. Chwilę później padły słowa: „Koniec czasu”. Karty z wynikami zostały przekazane komisji, natomiast uczestnicy zmierzyli się z 2 częścią tego etapy, czyli zadaniami na PRAWDA lub FAŁSZ. Przeznaczono na to tylko 3 minuty, więc od razu po uzyskaniu kart z zadaniami drużyny przystąpiły do rozwiązywania. Przy okazji pozostali uczestnicy również mogli zastanowić się nad zadaniami, gdyż ich treść była wyświetlona na projektorze. Pozostałe osoby z łatwością rozwiązywały, te zadania, jednak jak się później okazało, przy stanowiskach pojawił się ogromny stres, który mógł łatwo wszystko popsuć. Podły słowa „Stop!”. Wszyscy odłożyli długopisy i komisja bardzo szybko sprawdziła rozwiązania i podała wyniki. W zadaniach typu P lub F wszystkie drużyny zdobyły maksymalną liczbę punktów, czyli 5. Natomiast w zadaniach otwartych nasza drużyna zdobyła najwięcej punktów, bo aż 4, gdzie reszta klas zdobyła kolejno 3,5 oraz 2,5. I przyszedł czas na ostatnią część finału, którym był dowód (czyli na podstawie innych znanych wszystkim własności, praw lub zasad matematycznych trzeba było potwierdzić tezę daną na początku). Na to zadanie również zostały przeznaczone tylko 3 minuty. Każda drużyna losował literę od A do E, w których ukrywały się różne dowody. Nasza reprezentacja klas 7 rozwiązywała dowód jako ostatnia. Po krótkiej naradzie komisji naszej drużynie została przyznana maksymalna liczba punktów, czyli 4. Co powodowało, że klasa 7 z naszej szkoły zdobyła I MIEJSCE w swojej kategorii wiekowej! Po powrocie na miejsca pozostali reprezentanci naszej szkoły pogratulowali zwycięzcom i zaczęli cicho dyskutować na temat tychże zadań. Po kwadransie przyszedł czas na trzecioklasistów. Byliśmy nastawieni bardzo optymistycznie, analizowaliśmy poprzednie zadania i sądziliśmy, że bez problemu poradzimy sobie z naszymi zdaniami. Tak jak już wcześniej wspominałem, nie minęła minuta, jak stres ogarnął nasze umysły… Ze świadomością, że obserwuje nas 81 osób oraz komisja przystąpiliśmy do pierwszego zadania. Podjęliśmy próby interpretacji tekstu, chcieliśmy zaczynać rozwiązanie, kiedy to usłyszeliśmy „Stop!” i troszeczkę przygnębieni oddaliśmy prawie pustą kartę. Ale! Pocieszaliśmy się, gdyż patrząc na inne drużyny, też nie były one zadowolone. Zatem pomyśleliśmy: „Dobrze, to nam nie poszło, ale zadania na PRAWDA lub FAŁSZ będą banalnie proste”.
Ale jak przyszło co do czego, zmieniliśmy znowu zdanie. Może nie były te zadania wybitnie trudne, jednak i tak popełniliśmy niestety jeden błąd. Ale byliśmy dobrej myśli i wierzyliśmy, że chociaż dowód nam pójdzie bezbłędnie. Zgadnijcie, co się stało. Dokładnie! Znowu się myliliśmy. Wzięliśmy literę C (i tu taka mała podpowiedź, NIGDY pod żadnym pozorem nie bierzcie litery C, w skrócie – to zło!). Dostaliśmy treść zadania i … już wiecie, co się stało. Podeszliśmy z nastawieniem, że to zadanie będzie tylko troszeczkę trudniejsze niż zadania klas 7 i 2Gim, ale wiecie, jak to bywa. Nie poddaliśmy się, zaczęliśmy coś pisać i wtedy komisja poprosiła o prezentację dowodu. Wystąpił jeden z nas (JA!). Podszedłem do tablicy i spostrzegłem jedną istotną rzecz, a mianowicie, że założyliśmy to, co było do udowodnienia (co jest kardynalnym błędem i nie wolno tego robić!) .
Zatem zacząłem improwizować – dosłownie! Szczerze, sam nie wiem, czy to, oczy mówiłem, miało sens, ale komisja jakoś (chyba) słuchała. W końcu po dobrych 10 minutach poprosili mnie, abym przerwał (A się akurat rozkręcałem!). Czekaliśmy teraz na pozostałe drużyny i na werdykt komisji. Każdy uzyskał po jednym punkcie (Dodam jeszcze, że pozostałe drużyny poszły moimi śladami i też mówiły cokolwiek, no ale jeden punkt mamy!). Sytuacja punktowa prezentowała się następująco:

I etap Zadanie tekstowe PRAWDA lub FAŁSZ Dowód
Drużyna 1 11 1 5 1
SP2 Grodzisk Mazowiecki 12 1 4 1
Drużyna 2 11 1 3 1

Po króciutkiej analizie tabeli wyników myślimy sobie: „Jeżeli będą patrzeć tylko na finał, to mamy drugie miejsce, jeżeli będą patrzeć również na I etap mamy remis.”. Zatem czekamy. Po chwili komisja znowu zabrała głos. Nastąpiło wręczenie nagród. Oczywiście z klas 7 wygrała nasza drużyna, drugim klasom tym razem się nie poszczęściło. Ale przyszedł moment rozstrzygnięcia wszystkich naszych niepewności. Na początku padły słowa wyjaśnienia, że w przypadku remisu będą również brane pod uwagę dokładne wyniki testów (mówiąc dokładne, chodziło o wynik bez zaokrąglenia, gdyż podawane wyniki były średnią arytmetyczną zdobytych punktów przez drużynę). I kiedy już tętna wszystkich przekraczały jakiekolwiek normy, pani przeczytała miejsce drugie… O dziwo to nie byliśmy my, co oznaczać mogło tylko jedno, że do szkoły przywieziemy dwie statuetki z I MIEJSCEM. Był to niesamowity szok dla nas. Nie sądziliśmy, że damy jednak radę zdobyć to upragnione I miejsce, ale cóż – cuda się zdarzają.
Po ceremonii zakończenia musieliśmy dosłownie biec do pociągu, bo miał przyjechać na stację za 15 minut, a do samej stacji było 15 minut drogi… Ale to był tylko i wyłącznie bieg zwycięstwa i po części odpoczynek po tym, co działo się jeszcze kilka minut temu. Po powrocie do Grodziska udaliśmy się z panią do szkoły i złożyliśmy na ręce Pani Dyrektor Danuty Pokropek dwie statuetki z I miejscem. Był to niesamowicie ekscytujący i pełen zwrotów akcji dzień.

Mateusz Staniak 3Bg